paragraf2
Ciąg dalszy historii z cyklu Kryminalista. Należy czytać po kolei.
Poprzednie artykuły:
 
Po przejrzeniu akt, sytuacja stała się dla mnie o wiele jaśniejsza, niż była do tamtej pory. Informacje z profilu Piotra B. pomogły mi zrozumieć, kim jest ta osoba i przypomniały mi, że już to nazwisko słyszałem.
Otóż było tam zamieszczonych sporo zdjęć graffiti na pociągach warszawskiego metra. Po przejrzeniu ich stało się dla mnie jasne, że był to znany w metrze grafficiarz. Wielokrotnie ujęty podczas malowania lub prób malowania pociągów. Ostatnio ok. miesiąc wcześniej dwukrotnie w odstępie 2 dni został ujęty przez ludzi z SOMu (ale nigdy przeze mnie). Jednak chyba nigdy do tamtej pory (wg moich informacji) nie został ukarany. Policja tłumaczyła, że to syn prokuratorki i boją się go ruszać. Ponieważ nie miałem stuprocentowej pewności, czy to ta osoba (nigdy osobiście się nim nie zajmowałem), musiałem to potwierdzić. I potwierdziłem. Dowiedziałem się, że to właśnie ten człowiek.
 

Historia N-K

 
Przypomniała mi się jeszcze jedna ciekawa rzecz. Otóż jakiś czas wcześniej na N-K (a były to moje początki na tym portalu) został założony profil o nazwie „Graffiti na metrze warszawskim”. Oczywiście było o nim głośno w metrze, bo i po to został utworzony. Właśnie po to, aby ludzie z metra go oglądali. Z wiadomych powodów i ja na niego zajrzałem o zobaczyłem treści na nim zamieszczone. Ale jak zajrzałem, to pozostał po mnie ślad, bo właśnie N-K wprowadziła funkcję kontroli nad odwiedzinami swojego profilu. A więc podobnie jak chyba i inne osoby z metra, które odwiedzały ten profil, otrzymywałem pogróżki od użytkownika tego profilu. Nic nadzwyczajnego, czego nie słuchałbym na co dzień w metrze, tylko coś w stylu „Na której stacji pracujesz? Może cię odwiedzimy.”. W każdym razie nie było to nic, co wywołałoby u mnie jakiś szczególny niepokój, a więc nie czyniłem z tym żadnych kroków i nie ciągnąłem specjalnie dyskusji. W końcu uznałem, że usunę swój profil z N-K, bo i nie był mi on już specjalnie potrzebny. Tak też uczyniłem. 
Po jakimś czasie jednak znów zaistniała potrzeba, abym założył sobie profil na N-K i postanowiłem tak uczynić.
 

Profil nieusunięty

 
Wszedłem na tę stronę i zobaczyłem, że mój profil jednak nie został usunięty. Był widoczny dla wszystkich użytkowników, zapisany do klas, miał jakieś tam grono znajomych (głównie moich faktycznych znajomych), tylko że … nie mogłem się na niego zalogować. Przy próbie logowania otrzymywałem komunikat, że mój profil został usunięty. Napisałem o tym do administracji portalu. Odpowiedź otrzymałem cokolwiek nie na temat, a przynajmniej tak mi się wydawało. Napisano mi +/- że  informacje z profilu nie znikają zupełnie z serwera, tylko profil przestaje być widoczny dla innych użytkowników i przestaje być aktywny. Na nic się zdało moje wyjaśnienie, iż piszę o tym, że profil nadal jest widoczny i aktywny, tylko ja nie mogę się na niego zalogować, aby go chociaż edytować, kolejna odpowiedź była w tym samym tonie i tym samym znaczeniu. Ale ponieważ odblokowano mi adres e-mail (bo o to wnioskowałem) i mogłem się ponownie zarejestrować, postanowiłem na razie nie użerać się z administracją, która pisze do mnie nie na temat i tymczasowo zostawiłem tamten profil w spokoju.
 

A jednak nie mój profil

 
Teraz już wiedziałem, że to nie był mój profil. Domyśliłem się, że użytkownik profilu „Graffiti na metrze warszawskim” chcąc mi wyciąć jakiś numer skopiował moje dane (które były widoczne i można było je skopiować) i założył profil z moimi danymi. Domyśliłem się także, że ta osoba, to Piotr B. Nie domyśliłem się natomiast, dlaczego zarówno Policja, jak i Prokuratura uznały, że użytkownikiem tego profilu z moimi danymi jestem ja, skoro taki profil może założyć każda inna osoba i nawet mnie o to nie zapytano, tylko zaczęto postępowanie od wydania zarzutów.
 

Pismo do prokuratora

 
Napisałem do prokuratora stosowne pismo datowane na dzień 25.06.2010, w którym:
- Wyjaśniłem sytuację jak powyżej i wniosłem o zweryfikowanie tych informacji w trybie procesowym.
- Zawiadomiłem o przekroczeniu uprawnień i niedopełnieniu obowiązków przez policjantów, którzy zabrali komputer mojej żonie niezgodnie z treścią postanowienia i bez dopełnienia procedur wymaganych przy takiej czynności, kiedy postanowienie prokuratora nie zostało wydane. W tej sprawie wniosłem o wszczęcie postępowania karnego oraz ściganie sprawców.
- Zażądałem niezwłocznego zwrotu bezprawnie zabranego komputera informując jednocześnie, że dobrowolnie go wydam kiedy tylko przygotuję się do obrony tzn zbiorę informacje do niej potrzebne.
- Poinformowałem prokuratora, że nie składam wniosku o uchylenie jego postanowienia (nie miałem powodu sądzić, że było ono bezprawne), co później będzie miało znaczenie. Jednocześnie zaznaczyłem, że zastosowane przeciwko środki są nieadekwatne do posiadanego materiału dowodowego. A wniosku takiego nie składam dlatego, iż zależy mi na sprawnym, szybkim, a przede wszystkim skutecznym przebiegu postępowania.
- Wniosłem o wszczęcie postępowania karnego przeciwko firmie UPC w sprawie udzielenia Prokuraturze fałszywych informacji, które stanowiły podstawę postanowienia prokuratora o żądaniu ode mnie wydania rzeczy.
- Zażądałem doręczenia mi w terminie do 31.07.2010 kopii podpisanego przeze mnie oświadczenia o wyrażeniu zgody na posiadanie i przetwarzanie przez firmę UPC moich danych personalnych, a w przypadku bezskutecznego upływu tego terminu, wszczęcia postępowania karnego przeciwko tej firmie o bezprawne posiadanie i przetwarzanie moich danych personalnych.
- Wniosłem o wszczęcie postępowania karnego w sprawie oszustwa komputerowego (art. 287 kk), czyli podszywania się pode mnie, a jeśli zostanie ustalony sprawca, także w sprawie bezprawnego posiadania i przetwarzania moich danych personalnych.
- Zwróciłem uwagę, że w treści zarzutu nie znalazł się wątek nawoływania do zabijania funkcjonariuszy Służby Ochrony Metra, na co nie znajduję uzasadnienia, a co utrudnia mi obronę. Poprosiłem o wyjaśnienie tego faktu.
 
 
 

Udostepnij post na:

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze   

0 #1 Senex 2015-10-21 11:28
No to nieźle prokuratora podsumowałeś. Musiał się trochę zdenerwować.
Cytować | Zgłoś administratorowi

Zobacz wszystko od:

Tomasz Pieńkowski

Więcej artykułów tego autora

Nowe wpisy

Otrzymasz informację o każdym nowym artykule który ukaże się na blogu.

Ostatnie komentarze

  • zbój 11.12.2017 13:47
    Hary napisał " Poza tym specjalna ochrona prawna jest tylko podczas ujęcia na gorącym uczynku albo w ...

    Czytaj więcej...

     
  • zbój 10.12.2017 13:46
    Szczególnie koledze polecam ponieważ przedstawiono wiele argumentów za i przeciw, ostatecznie w razie ...

    Czytaj więcej...

     
  • zbój 10.12.2017 13:23
    Polecam lekturę tego co na blogu. Dodatkowo poczytać to co prawo dedykuje KPO. A w pierwszej kolejności ...

    Czytaj więcej...

     
  • Arek 09.12.2017 20:24
    Spieram się z kolegą o to czy kwalifikowany pracownik ochrony fizycznej może użyć śpb w które nie ...

    Czytaj więcej...

     
  • Hary 09.12.2017 07:12
    Wyryfkowa kontrola bo taki iest regulamin haha ha. Ze mną jeden taki w Bydgoszczy próbował. Doszło ...

    Czytaj więcej...