security7
 
 
Mówi się ostatnio sporo na temat planowanego na początek roku 2016. szusowania umów cywilnoprawnych. Różne źródła wiedzy i opinii wieszczą różne scenariusze. I ja nie będę gorszy.
Przede wszystkim muszę zaznaczyć, iż dotychczasowe „optymalizacje” kosztów pracy (mające z faktyczną optymalizacją tyle wspólnego, co tankowanie samochodu za 50 PLN zamiast np. do pełna) nie są sytuacją normalną i nie jest to właściwy punkt odniesienia jeśli chodzi o prognozowanie zachowań rynku.
Chciałbym się odnieść do tego artykułu
A w szczególności do tego fragmentu:
„– Takiego skoku kosztów żadna firma usługowa nie wytrzyma, jeśli ciężaru obciążeń publicznoprawnych, na które wpływu nie mieliśmy, w pełnym zakresie nie zrównoważy zamawiający – uważa Grzegorz Dzik, prezes notowanej na giełdzie grupy Impel.”

Przyczyna skoku kosztów

Po pierwsze skoro przedsiębiorcy – wykonawcy usługi nie mieli wpływu na skok kosztów pracy, jak twierdzi Pan Prezes, to moje pytanie brzmi – kto go miał? Z czego wynika ten skok kosztów? Czy przypadkiem nie z powszechnego dotychczas ich nadmiernego sztucznego zaniżania? Bo jeśli tak, to kto to robił? Kto oferował klientom stawki, z których nie wystarcza na opłacenie pracownikom ubezpieczeń społecznych? Bo ja myślę, że to właśnie ci przedsiębiorcy. Nie jakaś konkretna firma, tylko ogólnie branża, a dokładniej jej sektor ochrony fizycznej. Sektor ukształtowany w taki sposób, że konkurować na rynku może wyłącznie ceną roboczogodziny. I właśnie tak się to odbywało.
 

Kto ma pokryć różnicę kosztów?

Po drugie, z jakiego niby powodu zamawiający usługę nie mieliby pokryć tej różnicy kosztów? Przecież dotychczas to oni byli beneficjentami zaniżania tych kosztów, a więc to oni muszą tę różnicę pokryć. Swoją drogą nie bardzo mają wybór. Bo co mogą zrobić? Zmienić wykonawcę usługi? Przecież żadna firma już nie zaoferuje stawki na poziomie uwzględniającym sztuczne zaniżanie kosztów pracy, jak to było dotychczas. Również przewidywania, że to pracownicy (zleceniobiorcy) pokryją różnicę kosztów poprzez obniżenie stawek wynagrodzenia netto, moim zdaniem można włożyć między bajki. Trudno będzie znaleźć pracowników chętnych pracować za jeszcze niższe wynagrodzenie netto, niż jest do tej pory. Podobnie między bajki można włożyć teorie, że rynek ochrony przejdzie do szarej strefy. To nie te czasy i nie ta branża. Tutaj trudno będzie ukryć zatrudnienie pracownika, który odpowiada za bezpieczeństwo obiektu.
 

Przewidywane skutki

Bardziej prawdopodobne jednak jest, że klienci przekalkulują sobie ponownie opłacalność korzystania z usługi ochrony fizycznej. Może się wówczas okazać, że część dotychczasowych posterunków na obiektach, nie jest potrzebna. A istnieją one tylko dlatego, że opłacenie pracownika na tym posterunku jest tańsze, niż zabezpieczenie techniczne. Bardzo prawdopodobne, że teraz przestanie być tańsze i będzie trzeba się zastanowić nad faktyczną optymalizacją kosztów. Może przyjdzie czas, że nie będzie pracownik robił tego, co powinno robić urządzenie tylko dlatego, że jest tańszy od urządzenia. Wówczas albo pracowników ochrony będzie faktycznie nieco mniej, albo będą oni mniej pracować. Oczywiście wymaga to dalszych kroków następujących po szusowaniu śmieciówek. A mianowicie urealnienie wynagrodzeń chociażby poprzez egzekwowanie obowiązku zatrudniania na umowy o pracę tam, gdzie spełnione są kryteria stosunku pracy i tym samym wzrost wynagrodzeń do poziomu uwzględniającego płacę minimalną.
 

Konsekwencje poboczne

Przewiduję w najbliższych miesiącach po nowym roku dynamicznego rozwoju rynku zabezpieczeń technicznych, którym to rynkiem powinny się już zainteresować firmy ochrony, które aktualnie martwią się o skutki skoku kosztów pracy w sektorze ochrony fizycznej.
Podobnie powinni się tym rynkiem zainteresować pracownicy, którzy obecnie martwią się o swoje miejsca pracy w sektorze ochrony fizycznej. Tylko że to akurat wymaga przekwalifikowania się i nie każdemu jest to na rękę.

Udostepnij post na:

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze   

0 #1 Łukasz 2015-12-15 19:26
Firmy miały Rok na renegocjacje umów z klientami.Niech sami Dyrektorzy robią za 5 zł. Zawodzie!!!Niech dyrektor pokaże że przeżyje i utrzyma rodzinę za 5 zł.Za godzinę wyzysku
Cytować | Zgłoś administratorowi

Zobacz wszystko od:

Tomasz Pieńkowski

Więcej artykułów tego autora

Nowe wpisy

Otrzymasz informację o każdym nowym artykule który ukaże się na blogu.

Ostatnie komentarze

  • zbój 11.12.2017 13:47
    Hary napisał " Poza tym specjalna ochrona prawna jest tylko podczas ujęcia na gorącym uczynku albo w ...

    Czytaj więcej...

     
  • zbój 10.12.2017 13:46
    Szczególnie koledze polecam ponieważ przedstawiono wiele argumentów za i przeciw, ostatecznie w razie ...

    Czytaj więcej...

     
  • zbój 10.12.2017 13:23
    Polecam lekturę tego co na blogu. Dodatkowo poczytać to co prawo dedykuje KPO. A w pierwszej kolejności ...

    Czytaj więcej...

     
  • Arek 09.12.2017 20:24
    Spieram się z kolegą o to czy kwalifikowany pracownik ochrony fizycznej może użyć śpb w które nie ...

    Czytaj więcej...

     
  • Hary 09.12.2017 07:12
    Wyryfkowa kontrola bo taki iest regulamin haha ha. Ze mną jeden taki w Bydgoszczy próbował. Doszło ...

    Czytaj więcej...