paragraf1

Najlepsze scenariusze podobno pisze życie. I moje napisało mi stosunkowo ciekawy scenariusz. W cyklu artykułów opiszę Wam, jak kilka lat temu próbowano zrobić ze mnie przestępcę, a następnie do dziś próbuje się zrobić ze mnie idiotę. Dotyczy to sprawy o charakterze kryminalnym, w którą mnie wrobiono, co - jak zauważycie - było szczytem absurdu.

Odpowiedzialność

Natomiast z dotychczasowych rozstrzygnięć w tej sprawie wynika, że jedyną osobą odpowiedzialną za całe zamieszanie jestem ja. A moja wina polega na tym, że nie popełnilem zarzucanego mi przestępstwa i ośmieliłem się bronić przed zarzutem. Gdybym je popełnił, albo nie bronił się, nie byłoby zamieszania i szeregu następujących po sobie upokorzeń. Dostałbym wyrok w zawieszeniu, prokurator by miał wynik, policjant by miał wynik i wszyscy byliby szczęśliwi. A tak jest zamieszanie, bo zarzucili mi, a nie popełniłem.

Stronniczość

Nadmieniam, że opiszę sprawę tak, jak ja ją widzę, bo i nie mam powodu widzieć ją inaczej. Nie wszystko, co napiszę zostało stwierdzone prawomocnie, a niektórych wątków mogę się tylko domyślać. Ale ponieważ Prokuratura nie ma życzenia sprawy tej wyjaśnić (mimo licznych moich wniosków), uważam się uprawniony do przedstawienia jej w taki wlaśnie sposób. Swoją drogą postępowanie przeciwko mnie również nie było prowadzone obiektywnie, więc uważam, że będzie uczciwie.

Cel

Celem tego cyklu artykułów jest pokazanie Wam, że w kraju nad Wisłą zupełnie nieznani Wam ludzie mogą Wam narobić poważnych problemów, na które nie będziecie mieli żadnego wpływu. Tak. To może spotkać każdego z Was. A dochodzenie wówczas sprawiedliwości skazane jest na porażkę. A sprawa taka nie może pozostać bez echa i niezauważona zniknąć w szufladzie Prokuratury.

Czytajcie uważnie.

Udostepnij post na:

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze   

+1 #1 Tomasz.Pienkowski 2015-09-27 16:56
Jedna uwaga. W związku z tym, iż zarzucono mi (na forum, na którym ten artykuł jest udostępniony) pomawianie osób, o których piszę w tym cyklu, informuję, iż na to, co piszę mam dowody w postaci kserokopii akt. Jeżeli ktoś wie lepiej ode mnie jak było, to zapraszam do dyskusji.
Cytować | Zgłoś administratorowi

Zobacz wszystko od:

Tomasz Pieńkowski

Więcej artykułów tego autora

Nowe wpisy

Otrzymasz informację o każdym nowym artykule który ukaże się na blogu.

Ostatnie komentarze

  • Zdenek Smetana 25.04.2018 07:23
    Nie. Nie ważne gdzie robiłeś kwity na Jamesa Bonda.

    Czytaj więcej...

     
  • Maurycy 24.04.2018 22:07
    Czy posiadając tytuł technika ochrony fizycznej, jestem zwolniony z odbycia tego kursu?

    Czytaj więcej...

     
  • Hans 24.04.2018 09:32
    No trudno zrobię ten kurs, ale za 5 lat to mam to już w CH. nie będę robił kursu

    Czytaj więcej...

     
  • zbój 23.04.2018 16:49
    To nie wstyd mówić o prawdzie.Tylko u nas kryjemy się z tymi brakami i jesteśmy niby robocopami ...

    Czytaj więcej...

     
  • zbój 23.04.2018 16:41
    Nawet jak znajdę,to i tak za 5 lat nowe dokształcenie.Ja to rozumiem,te rozterki i złość,sam tak czuję ...

    Czytaj więcej...