paragraf2
Ciąg dalszy historii z cyklu Kryminalista. Należy czytać po kolei.
Poprzednie artykuły:
 
Nadal mamy wieczór 23.06.2010. Jest po przesłuchaniu. Przyszedłem do domu.
 

Problem

Żona powiedziała mi, że i ona ma teraz problem. W komputerze były informacje potrzebne jej do pracy na za dwa dni i płyta CD należąca do jej zleceniodawcy, którą za 2 dni miała oddać. Rozchodziło się o to, że prowadziła kurs angielskiego (żeby było śmieszniej uczyła policjantów w CSP w Legionowie), a za 2 dni kończył się semestr. Musiała wystawić oceny (które wraz z listami obecności były w komputerze) i rozliczyć się z tego wszystkiego wraz z płytą, na której był kurs, aby otrzymać uczciwie zarobione wynagrodzenie. I to wszystko rzekomo pochodzące z przestępstwa, służące do popełnienia przestępstwa, lub wymagające zezwolenia na posiadanie, poszło razem z komputerem na komisariat i ani myśli wrócić.
 

Koncepcja

Wymyśliłem, że zadzwonię rano do prokuratora i wyproszę go żeby łaskawie pozwolił jej skopiować te dane i odebrać CD. Tak też uczyniłem.
 

Rozmowa z prokuratorem

Zadzwoniłem, przedstawiłem, jak się sprawy mają. Zacząłem od tego, że komputer został zabrany niezgodnie z jego postanowieniem, a więc bezprawnie, na co zapowiedziałem pisemną skargę. Ale następnie powiedziałem o tych danych, które żona ma skopiować i o płycie z prośbą jak wyżej. Prokurator odpowiedział, że … on nie wie, z kim rozmawia. Zdziwiło mnie to, bo przecież się przedstawiłem, ale zrobiłem to ponownie. W odpowiedzi od prokuratora usłyszałem, że on nie podejmuje decyzji na podstawie rozmowy telefonicznej. Tłumaczę mu, że sprawa jest pilna (został 1 dzień) i pytam, czy da się to jakoś załatwić szybciej, niż za pośrednictwem poczty. Odpowiedź – Tak, wsiąść w pociąg i przyjechać do Raciborza. Do godziny 15.00, bo on do tej godziny „pracuje”. A było ok. 9.30 i do pokonania ok. 400 km. Innej możliwości nie ma. Ale jak zaproponowałem, że napiszę pismo i wyślę faksem z komisariatu Policji po wylegitymowaniu się, to już prokurator nie widział żadnego problemu. Tak więc jak przed chwilą nie było możliwości, tak za chwilę nie było problemu.
 

Realizacja

Stało się tak, jak uzgodniliśmy. Przywiozłem sobie z działki swój komputer (stary złom) żeby mieć chociaż na czym pisać, napisałem pismo i wysłałem faksem z komisariatu. W piśmie powołałem się zarówno na to, że cały sprzęt zabrany bezprawnie, jak i na to, że żona nie jest stroną w sprawie i nie może ponosić konsekwencji ich poczynań.
Za jakiś czas telefon z komisariatu. Dzwonił policjant Tomasz Z. (ten sam, który mnie przesłuchiwał dzień wcześniej). Powiedział, że prokurator zgodził się na udostępnienie żonie komputera do skopiowania danych i żebyśmy przyszli oboje.
Przyszliśmy wieczorem na komisariat. Żona dostała komputer do skopiowania danych, ale o płycie prokurator się nie wypowiedział, więc jej nie odzyskała. Miało to zostać wyjaśnione następnego dnia.
 

Akta

Natomiast ja dostałem … akta do przejrzenia. Zaznaczam, że nie miałem możliwości ich dogłębnej analizy, ale ogólnie dowiedziałem się, o co w sprawie chodzi. Chodziło mi po głowie nazwisko Piotra B. i po przejrzeniu akt mogłem już się domyśleć, kto to jest, choć musiałem to jeszcze zweryfikować. Ale o tym następnym razem.
Dowiedziałem się jednak wielu innych ciekawych rzeczy.
 

Wnioski 

A mianowicie tego, że profil z moimi danymi wcale nie był moim profilem. Numerami oczywiście bez komputera nie mogłem operować, ale nie zgadzał się login i skojarzony adres e-mail (zupełnie nie mój).
Niestety nie dopatrzyłem się tych rewelacyjnych informacji, które prokurator miał posiadać od firmy UPC, a które miały mnie obciążać, ale policjant (obecny przy przeglądaniu akt) powiedział mi, że może tam wszystkiego jeszcze nie być, bo akta jakiś czas temu wyjechały z Raciborza.
 
Po przejrzeniu akt mogłem w zasadzie już wyjaśnić mój udział w tym postępowaniu i powód, dla którego padło na mnie podejrzenie, że jestem sprawcą tegoż czynu. A przynajmniej tak mi się wydawało. Dopóki nie dopatrzyłem się jeszcze jednej ciekawej rzeczy.
Otóż wpisy, których autorstwo mi przypisano, a których treści nie przytoczę (cenzura) owszem, nawoływały do zabijania zarówno funkcjonariuszy Policji, Straży Miejskiej, Straży Ochrony Kolei, ale także … Służby Ochrony Metra (dosłownie napisane było „somistów”, my mówimy „somowców”). A więc między innymi mnie. A przypominam, że ci ostatni nie znaleźli się w treści przedstawionego mi zarzutu. To daje do myślenia. Ale nie. To jeszcze nie był ten moment, w którym wyleczono mnie z naiwności. Pomyślałem sobie, że:
- chłopak nie z Warszawy
- może nigdy metrem nie jeździł i nie wie, kto to „somista”, a nie chciało mu się sprawdzić, bo i po co
- może nie rozpoznał munduru, a nie chciało mu się sprawdzić, jaki to mundur, bo i po co
- może nie chciało mu się sprawdzić, gdzie ja pracuję i dlaczego ten mundur noszę, bo i po co
- może nie chciało mu się sprawdzić, czy mam aktualne badania, z których jasno wynika, iż nie mam skłonności samobójczych, bo i po co
- może po prostu wydawało mu się, że wystarczy wydać zarzuty, a reszta sama się będzie kręcić
- może po prostu tak sobie kpk traktuje wybiórczo i nie uznaje tego paragrafu

Art. 313.

§ 2. Postanowienie o przedstawieniu zarzutów zawiera wskazanie podejrzanego, dokładne określenie zarzucanego mu czynu i jego kwalifikacji prawnej.

 
Nic bardziej mylnego.
 
 

Udostepnij post na:

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Zobacz wszystko od:

Tomasz Pieńkowski

Więcej artykułów tego autora

Nowe wpisy

Otrzymasz informację o każdym nowym artykule który ukaże się na blogu.

Ostatnie komentarze

  • Israel 23.10.2017 04:41
    My programmer is trying to convince me to move to .net from PHP. I have always disliked the idea ...

    Czytaj więcej...

     
  • irys 19.10.2017 10:34
    :-| :-* :oops: :D :lol: :-) ;-) 8) :-| :-* :oops: :sad: :cry: :o :-? :-x :eek: :zzz :P :roll: :sigh:

    Czytaj więcej...

     
  • Rafał 19.10.2017 10:09
    Zapraszamy na kursy. Działamy w całej Polsce. www.agentochrony.com

    Czytaj więcej...

     
  • zbój 16.10.2017 10:51
    Kandydatka - dodatkowo i jest to info z WPA : NIE MA określonego czasu / brak przepisów / by po ...

    Czytaj więcej...

     
  • zbój 16.10.2017 10:44
    Kandydatka - co 5 lat ale od daty WPISANIA na Listę Kwalifikowanych Pracowników Ochrony co nastąpi ...

    Czytaj więcej...