statystyki
 
Dziś trochę niebranżowo, ale sprawa ważna i nie bez wpływu na branżę ochrony.
Miałem ostatnio okazję wyprawić dwoje dzieci do szkoły. Będzie to ich debiut w szkole, czyli pierwsza klasa. Ponieważ lubię eksperymenty, przy tej okazji również zrobiłem pewien eksperyment. A mianowicie postanowiłem sprawdzić, czy da się w zwykłym markecie w Polsce kupić zestaw artykułów przemysłowych wyprodukowanych w Europie. A przynajmniej nie w Chinach. A to dlatego, iż drażni mnie fakt, że rynek europejski zalany jest towarami produkowanymi w tym kraju, w którym bądź co bądź mało kto przejmuje się prawami pracowników i dzięki temu towary te są tańsze od europejskich. I prawie mi się to udało. Ale prawie robi dużą różnicę.
 

Lista zakupów.

Listę zakupów dostałem od nauczycielki i było konkretnie opisane, co będzie potrzebne. A więc jak poniżej.
 
Wyposażenie piórnika:
- 3 ołówki (HB)
- temperówka z pojemniczkiem
- nożyczki
- klej w sztyfcie
- linijka
- gumka
- kredki ołówkowe
 
Zeszyty:
- 16-kartkowy w 3 linie (liniatura kolorowa)
- 16-kartkowy w kratkę
- dodatkowy zeszyt w linię lub w kratkę do informacji, korespondencji nauczyciela z rodzicami
 
Materiały do edukacji matematycznej:
- miarka krawiecka
- 4 kostki do gry
- patyczki
 
Materiały plastyczne:
- farby plakatowe
- pojemnik na wodę
- pędzle w trzech rozmiarach
- kredki świecowe – bambino
- pastele
- plastelina
- papier kolorowy
- 2 bloki rysunkowe – białe A4
- 1 blok rysunkowy – kolorowy A4
- 1 blok techniczny – biały A4
- 1 blok techniczny – kolorowy A4
- zestaw bibuł – małe
- dodatkowy klej
 
 
I to w zasadzie tyle. Nie piszę o plecakach, ubraniu itd.
 

Zwyczajny market

Wybrałem się do sklepu Auchan. To nie jest reklama. Ten sklep mam stosunkowo blisko, a nazwę podaję po to, aby pokazać, że jest to realny sklep, w zasięgu praktycznie każdej osoby. Od razu zobaczyłem, że zadanie nie będzie łatwe. Nie wszystkie towary mają opisane miejsce produkcji, ale większość ma. I niestety zdecydowana większość ma napis „Made in China” lub „Made in P.R.C.” Ale byłem konsekwentny i szukałem towarów „Made in EU”. Na cenę też zwracałem uwagę oczywiście, ale nie była ona najwyższym priorytetem.
 

Co się okazało? 

1. Ołówki – trudna sprawa. Tylko firmy BIC (francuska) i HERTZ (niemiecka) miały wystawione ołówki produkowane w Europie. Ale i to nie wszystkie. Kupiłem 3 zestawy po 4 sztuki (dla 2 dzieci - przydadzą się). Produkowane w EU.
2. Temperówka z pojemniczkiem – jeszcze trudniejsza sprawa. Ale się udało. (EU)
3. Nożyczki – tutaj już było łatwiej. (EU)
4. Klej w sztyfcie – to nie było łatwe, ale znalazłem. (EU)
5. Linijka – tutaj niestety miałem problem. Wyprodukowanej w EU linijki nie było. Kupiłem wyprodukowaną w Tunezji.
6. Gumka – trochę trzeba było poszukać, ale udało się (EU)
7. Kredki ołówkowe – udało się bez większego problemu.
8. Zeszyty – bez problemu znalazłem produkowane w Polsce zeszyty (EU)
9. Miarka krawiecka – w ogóle nie znalazłem i nie kupiłem.
10. Kostki do gry – w ogóle nie znalazłem i nie kupiłem (być może są w zestawie z jakąś grą, ale nie chciało mi się szukać)
11. Patyczki – kupiłem prawdopodobnie produkcji polskiej, ale nie jest to wyraźnie opisane (EU).
12. Farby plakatowe – bez większego problemu znalazłem (EU).
13. Pojemnik na wodę – tutaj w ogóle nie było chińskiej alternatywy, tylko pojemnik produkcji polskiej (EU)
14. Pędzle w 3 rozmiarach – pojawił się problem, znalazłem zestaw pędzli produkowany w Czechach, ale te 3 rozmiary były prawie identyczne, a więc dokupiłem drugi zestaw niestety chiński, bo innego nie było. (EU+PRC)
15. Kredki świecowe – bez większego problemu (EU).
16. Pastele – łatwe to nie było, ale udało się, 12 sztuk pasteli produkcji czeskiej (EU).
17. Plastelina – trzeba było poszukać, ale znalazłem plastelinę 12 kolorów produkcji polskiej (EU).
18. Papier kolorowy, bloki – tutaj chyba wszystko było z Polski (EU).
19. Zestaw bibuł – tylko polskie (EU).
20. Dodatkowy klej – również znalazłem (EU).
 

Wniosek

A więc – jak widać – większość towarów można wyprodukować w Europie i można je w Europie sprzedać. I nie zawsze najniższa cena musi wygrywać z poszanowaniem praw pracowników. Mój zestaw dla dwojga dzieci kosztował 285,95 PLN. Czy ktoś zechciałby się podzielić informacją, ile kosztuje podobny zestaw jeśliby kierować się tylko najniższą ceną?
 

Udostepnij post na:

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze   

+1 #1 franek 2015-08-24 14:30
Brawo i popieram. jesli kupujemy towar z krajow gdzie jest terroryzm to po prostu wspieramy go swoimi pieniedzmi. Przykre to. Dlatego ja wole nawet wiecej zaplacic za towar z europy a najlepiej z Polski bo to daje nam prace i gdyby wszyscy tak zrobili nie trzeba by jezdzic za granice do pracy.
Cytować | Zgłoś administratorowi

Zobacz wszystko od:

Tomasz Pieńkowski

Więcej artykułów tego autora

Nowe wpisy

Otrzymasz informację o każdym nowym artykule który ukaże się na blogu.

Ostatnie komentarze

  • Berenice 21.10.2017 02:08
    I take pleasure in, cause I found just what I was looking for. You've ended my four day long hunt!

    Czytaj więcej...

     
  • irys 19.10.2017 10:34
    :-| :-* :oops: :D :lol: :-) ;-) 8) :-| :-* :oops: :sad: :cry: :o :-? :-x :eek: :zzz :P :roll: :sigh:

    Czytaj więcej...

     
  • Rafał 19.10.2017 10:09
    Zapraszamy na kursy. Działamy w całej Polsce. www.agentochrony.com

    Czytaj więcej...

     
  • zbój 16.10.2017 10:51
    Kandydatka - dodatkowo i jest to info z WPA : NIE MA określonego czasu / brak przepisów / by po ...

    Czytaj więcej...

     
  • zbój 16.10.2017 10:44
    Kandydatka - co 5 lat ale od daty WPISANIA na Listę Kwalifikowanych Pracowników Ochrony co nastąpi ...

    Czytaj więcej...