sejfDziś mam ochotę zająć się tematem, który jednocześnie jest społecznie bardzo ważny, wielu ludzi o nim mówi i niewielu go rozumie. I na tym niezrozumieniu żeruje wiele populistycznych grup interesów. Ale w gruncie rzeczy temat nie jest bardzo skomplikowany, tylko trzeba się trochę wysilić aby go zrozumieć.
A chodzi o tzw „stawkę minimalną za godzinę pracy”, która to wg niektórych teorii miałaby rozwiązać problem głodowych wynagrodzeń osób zatrudnionych na umowach „śmieciowych”.

Argumenty

Wielu dyskutantów podaje jako argument za wprowadzeniem godzinowej płacy minimalnej, przykład krajów takich, jak Niemcy, gdzie tak określona płaca minimalna występuje i jako-tako gwarantuje każdemu zarobki w takiej wysokości. W Polsce natomiast płaca minimalna określona jest w ujęciu miesięcznym, a korzystać z takiej gwarancji mogą tylko osoby zatrudnione na etacie. W powszechnej opinii zmiana sposobu określenia płacy minimalnej z miesięcznej na godzinową miałaby spowodować gwarancję tego wynagrodzenia także dla „śmieciówkowiczów”, bo tak zdaniem dyskutantów jest w krajach, gdzie minimalne wynagrodzenie określone jest godzinowo.

Nic bardziej mylnego.

Przede wszystkim pozwolę sobie na przedstawienie sytuacji, jaką określa obowiązująca w Polsce Ustawa o minimalnym wynagrodzeniu za pracę z dnia 10 października 2002 roku.
 
Art. 6.
1. Wysokość wynagrodzenia pracownika zatrudnionego w pełnym miesięcznym wymiarze czasu pracy nie może być niższa od wysokości minimalnego wynagrodzenia ustalonego w trybie art. 2 i 4, z zastrzeżeniem ust. 2.
2. Wysokość wynagrodzenia pracownika w okresie jego pierwszego roku pracy, z zastrzeżeniem ust. 3, nie może być niższa niż 80% wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę.
3. Do okresu, o którym mowa w ust. 2, wlicza się wszystkie okresy, za które była opłacana składka na ubezpieczenie społeczne lub zaopatrzenie emerytalne, z wyłączeniem okresów zatrudnienia na podstawie umowy o pracę w celu przygotowania zawodowego.
4. Do obliczenia wysokości wynagrodzenia pracownika przyjmuje się przysługujące pracownikowi składniki wynagrodzenia i inne świadczenia wynikające ze stosunku pracy, zaliczone według zasad statystyki zatrudnienia i wynagrodzeń określonych przez Główny Urząd Statystyczny do wynagrodzeń osobowych, z zastrzeżeniem ust. 5.
5. Przy obliczaniu wysokości wynagrodzenia pracownika nie uwzględnia się:
1.nagrody jubileuszowej;
2.odprawy pieniężnej przysługującej pracownikowi w związku z przejściem na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy;
3.wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych.
Art. 7.
1. Jeżeli w danym miesiącu, z uwagi na terminy wypłat niektórych składników wynagrodzenia lub rozkład czasu pracy, wynagrodzenie pracownika, obliczone zgodnie z art. 6 ust. 4, jest niższe od wysokości minimalnego wynagrodzenia, następuje uzupełnienie wynagrodzenia do tej wysokości w postaci wyrównania.
2. Wyrównanie wypłaca się za okres każdego miesiąca łącznie z wypłatą wynagrodzenia.
3. Pracownikom wynagradzanym na podstawie godzinowych stawek wynagrodzenia wyrównanie wypłaca się za każdą godzinę pracy. Wyrównanie stanowi różnicę między wysokością wynagrodzenia godzinowego, wynikającą z podzielenia wysokości minimalnego wynagrodzenia przez liczbę godzin pracy przypadającą do przepracowania przez pracownika w danym miesiącu w ramach pełnego wymiaru czasu pracy, a wysokością wynagrodzenia pracownika w danym miesiącu, obliczoną zgodnie z art. 6 ust. 4, przeliczoną na godzinę pracy.
4. Pracownikom wynagradzanym na podstawie miesięcznych stawek wynagrodzeń, którym nie przysługuje wynagrodzenie za pełny miesięczny wymiar czasu pracy, wyrównanie wypłaca się za każdą godzinę pracy. Wyrównanie stanowi różnicę między wysokością wynagrodzenia godzinowego, wynikającą z podzielenia wysokości minimalnego wynagrodzenia przez liczbę godzin pracy przypadającą do przepracowania przez pracownika w danym miesiącu w ramach pełnego wymiaru czasu pracy, a wysokością wynagrodzenia pracownika w danym miesiącu, obliczoną zgodnie z art. 6 ust. 4, przeliczoną na godzinę pracy.
Art. 8.
1. Jeżeli pracownik jest zatrudniony w niepełnym miesięcznym wymiarze czasu pracy, wysokość minimalnego wynagrodzenia ustala się w kwocie proporcjonalnej do liczby godzin pracy przypadającej do przepracowania przez pracownika w danym miesiącu, biorąc za podstawę wysokość minimalnego wynagrodzenia ustalonego na podstawie niniejszej ustawy.
2. Do obliczenia wyrównania pracownikom zatrudnionym w niepełnym miesięcznym wymiarze czasu pracy stosuje się odpowiednio przepisy art. 7 ust. 3 i 4.
 
I właśnie na art. 7. ust. 3. i 4. oraz art. 8. proponuję zwrócić szczególną uwagę. Z tych zapisów wynika, iż mimo pierwotnego ustalenia minimalnego wynagrodzenia za pracę w ujęciu miesięcznym, również każda przepracowana godzina posiada gwarancję minimalnej stawki. A więc zmiana sposobu określenia minimalnego wynagrodzenia z miesięcznego na godzinowe, niczemu nie służy i niczego do sprawy nie wnosi. Tak więc szum wokół tego nie jest w żaden sposób uzasadniony.
 

Prawdziwe źródło problemu

Problem leży gdzie indziej. A mianowicie w tym, że cytowana ustawa nie określa pojęcia pracy zarobkowej, za którą gwarantowane jest minimalne wynagrodzenie, a także pracownika, któremu takie minimalne wynagrodzenie przysługuje. A skoro nie określa, to stosuje się przy tym zasady określone w Kodeksie pracy, takie jak np.
 
Art. 1.
Kodeks pracy określa prawa i obowiązki pracowników i pracodawców.
Art. 2.
Pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę.
Art. 3.
Pracodawcą jest jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała osobowości prawnej, a także osoba fizyczna, jeżeli zatrudniają one pracowników.
Art. 10.
§2. Państwo określa minimalną wysokość wynagrodzenia za pracę.
Art. 13.
Pracownik ma prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę. Warunki realizacji tego prawa określają przepisy prawa pracy oraz polityka państwa w dziedzinie płac, w szczególności poprzez ustalanie minimalnego wynagrodzenia za pracę.
 
Oznacza to nic innego, jak to, że określona ustawowo płaca minimalna (niezależnie od sposobu jej określenia – miesięcznego lub godzinowego) ma umocowanie w Kodeksie pracy. A ten z kolei określa prawa i obowiązki pracowników i pracodawców. Biorąc pod uwagę treść art. 2. i 3. Kp, w żaden sposób nie można tych zasad przypisać do stosunków cywilnoprawnych, czyli relacji zleceniodawca – zleceniobiorca.
 

Proponowane rozwiązanie

Inicjatorzy propozycji określenia minimalnego wynagrodzenia w ujęciu godzinowym o tym pomyśleli i zaproponowali zmianę ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę następującej treści:
 
1) w art. 1 po pkt 9 dodaje się pkt 10 w brzmieniu:
 „10) Praca zarobkowa – wykonywanie pracy lub świadczenie usług na podstawie umów cywilnoprawnych, w tym umowy agencyjnej, umowy zlecenia, umowy o współpracy, umowy o dzieło albo w okresie członkostwa w rolniczej spółdzielni produkcyjnej, spółdzielni kółek rolniczych lub spółdzielni usług rolniczych, albo wykonywanie działalności gospodarczej na rzecz jednego zleceniodawcy, w przypadku których powstają zobowiązania w zakresie ubezpieczeń społecznych.” 
2) po art. 6 dodaje się art. 6a w brzmieniu:
 „Art. 6a. 1. Wysokość wynagrodzenia za godzinę pracy osoby wykonującej pracę zarobkową wyraża iloraz dwunastokrotności kwoty minimalnego wynagrodzenia określonego w danym roku kalendarzowym oraz rocznego nominału czasu pracy, obliczonego zgodnie z art. 130 w związku z art. 129 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94, z późn. zm.), z zastrzeżeniem ust. 2.
 
Jak widać wyraźnie, to nie określenie minimalnego wynagrodzenia w ujęciu godzinowym (zamiast – jak dotychczas – miesięcznym) miało na celu zagwarantowanie minimalnego wynagrodzenia „śmieciówkowiczom”, ale taki cel miało wpisanie do ustawy usług świadczonych przez „śmieciówkowiczów” jako czynności mieszczące się w definicji „pracy zarobkowej”, za którą ustawa gwarantuje minimalne wynagrodzenie. Prościej – cel ten miało osiągnąć dopisanie „śmieciówkowiczów” do listy osób objętych gwarancją minimalnego wynagrodzenia.
 

Prawdziwe konsekwencje

Problem w tym, że zaprzecza to istocie prawa cywilnego, które dotyczy „śmieciówkowiczów”. Prawo cywilne nie jest po to, aby stanowić o tym, ile ktoś ma zarabiać na godzinę itp., tylko ma regulować stosunki cywilnoprawne. Jak kupuję jakiś towar lub zamawiam usługę stając się stroną umowy cywilnoprawnej, to mało mnie interesuje, ile godzin pracy ktoś musi na to poświęcić i mam zapłacić za to tyle, na ile się umówię. Chyba że w umowie jest określony termin wykonania usługi, to po jego przekroczeniu mam dostać odszkodowanie za niedotrzymanie terminu, a nie jeszcze dopłacać dodatkowe świadczenie tytułem wyrównania do minimalnego wynagrodzenia za pracę. Takie rozwiązanie nie tylko nie zachęci wykonawcy usługi do wykonania jej w terminie, ale zachęci do przedłużania jej w nieskończoność, za co klient będzie musiał płacić. Nie jest to dobry sposób regulowania stosunków cywilnoprawnych.
 
A takie byłyby skutki wprowadzenia proponowanych zmian, choć nie taka zapewne jest intencja. Intencją proponowanego rozwiązania jest objęcie ochroną minimalnego wynagrodzenia osób, które mimo osobistego wykonywania określonej pracy na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, zmuszone są do omijania prawa pracy w kierunku umów cywilnoprawnych i tym samym pozbawione ochrony minimalnego wynagrodzenia za pracę.
 

Właściwe rozwiązanie

Jednak o tym szanowny Ustawodawca także pomyślał i w Kodeksie pracy zamieścił taki oto artykuł:
 
Art. 22.
§1. Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.
§11. Zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.
§12. Nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy, określonych w § 1.
 
A więc zgodnie z ustawą, jaką jest Kodeks pracy osoba wykonująca określoną pracę na rzecz pracodawcy, pod jego kierownictwem, w miejscu i czasie przez niego wyznaczonym i za wynagrodzeniem, jest pracownikiem. A skoro jest pracownikiem, to dotyczą go wszystkie prawa i obowiązki pracownika, w tym także ochrona minimalnego wynagrodzenia za pracę. Każdy przykład omijania tego przepisu w kierunku umowy cywilnoprawnej przy wyczerpaniu znamion określonych w art. 22. §1.  Kp, jest łamaniem prawa i powinien być konsekwentnie ścigany. Jeśli natomiast stosunek prawny powyższych znamion nie wyczerpuje, nie jest on stosunkiem pracy i nie powinno się do niego przypisywać zasad obowiązujących w stosunku pracy, gdyż zasady te służą właśnie do regulowania stosunku pracy.
 

Odniesienie do pracy w ochronie

Przechodząc do rzeczy, czyli do rynku ochrony, chciałbym zwrócić uwagę na specyfikę tej pracy. Biorę pod lupę jego największą część, czyli stacjonarną ochronę obiektów i zwracam się do osób, które taką pracę wykonują.
- Czy Wasza praca nie jest pracą określonego rodzaju? Czy nie macie do wykonania określonych czynności w określony sposób, w określonym celu?
- Czy Wasza praca nie jest wykonywana na rzecz podmiotów określonych w art. 3. Kp?
- Czy Wasza praca nie jest wykonywana pod kierownictwem podmiotów, o których mowa w art. 3. Kp?
- Czy Wasza praca nie jest wykonywana w określonym miejscu? Czy możecie sobie pracować np. w domu?
- Czy Wasza praca nie jest wykonywana w określonym czasie według grafiku. Czy możecie sobie przyjść do pracy w dowolnym czasie i w dowolnym czasie z niej wyjść (nie mylić z sytuacją, kiedy pracodawca tworząc grafik uwzględnia wnioski i propozycje pracowników)?
- Czy pracujecie z założenia za darmo (nie mylić z sytuacją, kiedy kogoś z jakiegoś powodu pozbawiono wynagrodzenia)?
 
Jeśli na wszystkie powyższe pytania odpowiedzi brzmią NIE, to jesteście PRACOWNIKAMI. I dotyczą Was wszystkie uprawnienia i obowiązki pracowników, nawet jeśli niekoniecznie Wam one odpowiadają. W związku z tym wobec Was muszą być stosowane zapisy Kodeksu pracy, a co za tym idzie także Ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę i nie jest Wam do niczego potrzebna minimalna płaca dla „śmieciówek”, a tym bardziej określenie płacy minimalnej w ujęciu godzinowym. I dotyczy to nie tylko stacjonarnej ochrony obiektów, ale prawie wszystkich miejsc pracy w ochronie.
 

Proponowane zmiany nieskuteczne

Ci natomiast którzy trąbią o tym, że chcą wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej, która ma Wam zapewnić wyższe zarobki, nie mają ani odrobiny racji. A to z powodu takiego, że w przypadku konsekwentnego stosowania prawa cywilnego mimo ewentualnego wprowadzenia w ten obszar minimalnego wynagrodzenia, takie minimalne wynagrodzenie jest bardzo łatwo ominąć. I jest do tego wiele możliwości. Najprostszą z nich jest ukształtowanie stosunku cywilnoprawnego w taki sposób, że co prawda Wasze wynagrodzenie nie będzie niższe, niż płaca minimalna, ale z tego wynagrodzenia będziecie musieli zapłacić np. za wypożyczenie od zleceniodawcy sprzętu, który może kosztować np. 50% Waszego wynagrodzenia. Efekt będzie taki, że co prawda Wasze formalne wynagrodzenie będzie wynosić ustawowe minimum i od tego zapłacicie podatek, ZUS itp., ale na konto wpłynie Wam jedynie 50% kwoty wynagrodzenia netto, bo pozostałe 50% (oczywiście kwota przykładowa) będzie stanowić czynsz za używanie sprzętu i zleceniodawca sobie go potrąci z Waszego wynagrodzenia. Dlaczego? Bo może tak zrobić jeśli tak zostanie ukształtowany stosunek cywilnoprawny. Bo taka jest istota prawa cywilnego. Żeby było ciekawiej, tego potrącenia nie będziecie mogli sobie wpisać w koszty uzyskania przychodu, na które jest określony limit i tym samym o ten koszt nie zmniejszycie sobie podstawy opodatkowania dochodu. Prościej – zapłacicie podatek za dochód, którego nigdy nie zobaczycie.
 

Porównanie do innych krajów

Natomiast jeśli chodzi o argument, że w krajach, które godzinowo określiły płacę minimalną, gwarancją taką są objęte wszystkie osoby wykonujące pracę zarobkową, należy zwrócić uwagę, że dotyczy to krajów, w których wszystkie takie osoby podlegają prawu pracy. I to jest powód ochrony ich wynagrodzenia, a nie to, że płaca minimalna określona jest godzinowo zamiast miesięcznie. Gdyby w Polsce ustanowione w tym zakresie prawo było konsekwentnie egzekwowane, wówczas również każdy człowiek wykonujący pracę zarobkową miałby gwarancję minimalnego wynagrodzenia. Wspomniane kraje mają przeważnie więcej możliwości zatrudnienia pracownika dostosowanych do różnych potrzeb przedsiębiorców, a także różnych stanowisk i nie zawsze obowiązuje tam miesięczna norma czasu pracy. A co za tym idzie również miesięczne określenie minimalnego wynagrodzenia byłoby problematyczne do zastosowania w niektórych przypadkach. Stąd określenie minimalnego wynagrodzenia w ujęciu godzinowym.
 
Wnioski wyciągnijcie sobie sami.

Udostepnij post na:

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze   

0 #12 Paweł Bilko 2016-09-07 08:02
Orzecznictwo w naszym kraju to temat na kilkanaście-set książek. Pytanie bardzo ważne czy na paskach ma pan wyszczególnione ile za co było zapłacone?
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #11 jedrzej 2016-09-06 23:31
mam paski wyplat,mam udokumentowane nocki,ale panie Pawle Bilko,jest ustawa o min. wynagrodzeniu{2002r.} i pracodawca kpi sobie z kodeksu pracy!A Trybunal Konstytucyjny mowi,nawet za badania kwalif.pracownik ochr.,pracodawca nie musi placic!!!Bo nie sa to badania profilaktyczne!!!SZOK!!! Ja to tak rozumiem,ze Trybunal Konstytucyjny jest za korporacjami,pseudokapitalistami,a nie za uczciwymi ludzmi.
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #10 Paweł Bilko 2016-09-04 12:03
Cytuję jedrzej:
moj pracodawca otrzymywal wsparcie PFRON w wys.1050-1200zl,mimo tego nie placil dod.nocnego{ustawa o min.wynag.2002r.}.Jak to sie ma do prawa ikodeksu pracy!!!

Masz paski z wypłaty i udokumentowane godziny nocne?
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #9 jedrzej 2016-09-04 11:26
moj pracodawca otrzymywal wsparcie PFRON w wys.1050-1200zl,mimo tego nie placil dod.nocnego{ustawa o min.wynag.2002r.}.Jak to sie ma do prawa ikodeksu pracy!!!
Cytować | Zgłoś administratorowi
+2 #8 Tomasz.Pieńkowski 2015-08-17 11:46
Cytuję cynik:
Witam. Świetna wyliczanka z tymi pytaniami...,ale jeśli jest to "Umowa zlecenie" w dodatku podpisana przez nas to te pytania i odniesienia do art. KP na nic się zdają. Zgadzam się natomiast co do tego że pracodawcy znajdą sposób aby odjąć nam z portfela, choć może nie za odzież. W ustawie o ochronie... jest zapis o umundurowaniu jednolitym itp. Jak będę miał sam je kupić lub zapłacić to kupie jakie mi się spodoba i przedsiębiorca ma problem.

Jeśli chodzi o podpisaną umowę, to w Kp jest wyraźnie zapisane, że przy spełnieniu wymienionych kryteriów istnieje stosunek pracy NIEZALEŻNIE OD TYTUŁU PODPISANEJ UMOWY. O odzieży nic nie napisałem, ale to nie jest zły przykład. W ustawie jest zapisane, że przedsiębiorca zapewnia odzież pracownikom ochrony, ale nie jest napisane, że robi to za darmo. A więc jeśli tak zostanie skonstruowana umowa, to może ją pracownikowi wynająć. Podobnie środki przymusu, środki łączności itp.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+2 #7 cynik 2015-08-17 11:20
Witam. Świetna wyliczanka z tymi pytaniami...,ale jeśli jest to "Umowa zlecenie" w dodatku podpisana przez nas to te pytania i odniesienia do art. KP na nic się zdają. Zgadzam się natomiast co do tego że pracodawcy znajdą sposób aby odjąć nam z portfela, choć może nie za odzież. W ustawie o ochronie... jest zapis o umundurowaniu jednolitym itp. Jak będę miał sam je kupić lub zapłacić to kupie jakie mi się spodoba i przedsiębiorca ma problem. Zgadzam się też że wiedza to podstawa. W ustawie o ochronie... jest zapis o płatności za badania, która jest po stronie przedsiębiorcy, a ludzie dalej sai płacą bo nie wiedzą. Sytuacja ze stawkami powoli się unormuje bo ludzie mają dość tej pracy, tych umów i tych stawek. Mimo to uważam że jakieś minimum powinno zostać ustalone, właśnie po to aby nie kombinowali. Niech sobie w końcu odejmą a nie budują wille za nasze emerytury, urlopy czy chorobowe. Marzę o normalności w ochronie jak 15 lat temu. Pozdrawiam
Cytować | Zgłoś administratorowi
+3 #6 Michał 2015-08-13 17:11
Także nie chciałbym być złośliwy ale chyba nikt by nie naciskał na podwyższenie stawki minimalnej za godzinę pracy, gdyby miał godziwe warunki pracy (w tym materialne). Większość z nas zna swoje prawa. Problem raczej w tym, że te prawa istnieją jedynie na papierze w zapisach kodeksowych, ustawowych. Są po prostu martwe. Instytucje mające za zadanie bronić tych naszych praw, mają klapki na oczach, bądź działają w sposób nieszkodliwy dla przedsiębiorców łamiących te prawa. Podniesienie głowy i przedstawienie naszych praw pracodawcy, kończy się zerwaniem zlecenia, gdyż zawsze znajdzie się ktoś na nasze miejsce, a jeśli nie, można przecież rozłożyć godziny na pozostałych pracowników. Powiadomienie inspekcji pracy, kończy się dla właściciela firmy mandatem, którego maksymalna wysokość to 5 tyś zł. Jest to zawrotna kwota w świetle faktu, że większe firmy na śmieciówkach potrafią bez problemu zaoszczędzić 200 000 zł miesięcznie. Wnioski powinien wyciągnąć ktoś na górze. My jesteśmy za mali.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+3 #5 Tomasz.Pieńkowski 2015-08-13 16:37
Cytuję Andrzej:
,...proszę mnie źle nie zrozumieć, to nie jest żadna złośliwość z mojej strony. Temat jak najbardziej godny uwagi. Ale wiemy o tym problemie my, wiedzą nasi pracodawcy, parlamentarzyści, ministrowie, kolejni premierzy i wszyscy święci. Tylko co z tego wynika? Nic ! Nawet sądy (podobno niezawisłe) stają po stronie pracodawcy. Tania siła robocza przeniosła się z dalekiej Azji na nasze podwórko. My jako pracownicy możemy sobie co najwyżej podyskutować o temacie na takim forum.

Niekoniecznie. Ale o tym później. Sądy - fakt, różnie do tematu podchodzą. Niekoniecznie tak, jak każe ustawa. I na to niewiele możemy poradzić. Jeśli jednak nie znamy swoich praw, a ulegamy politycznym hasłom takim, jak np "godzinowa płaca minimalna", nie możemy zrobić nic. Dlatego powstał ten artykuł.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+3 #4 Andrzej 2015-08-13 16:31
,...proszę mnie źle nie zrozumieć, to nie jest żadna złośliwość z mojej strony. Temat jak najbardziej godny uwagi. Ale wiemy o tym problemie my, wiedzą nasi pracodawcy, parlamentarzyści, ministrowie, kolejni premierzy i wszyscy święci. Tylko co z tego wynika? Nic ! Nawet sądy (podobno niezawisłe) stają po stronie pracodawcy. Tania siła robocza przeniosła się z dalekiej Azji na nasze podwórko. My jako pracownicy możemy sobie co najwyżej podyskutować o temacie na takim forum.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+4 #3 Tomasz.Pieńkowski 2015-08-13 11:24
Cytuję Andrzej:
,...i w którym miejscu odkryłeś Amerykę????
Na zachodnim brzegu Atlantyku.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+3 #2 Paweł 2015-08-13 06:23
Moim zdaniem w wielu miejscach. Panie Tomaszu, bardzo pożyteczny artykuł z wieloma informacjami. Dziękuję.
Cytować | Zgłoś administratorowi
-3 #1 Andrzej 2015-08-12 22:55
,...i w którym miejscu odkryłeś Amerykę????
Cytować | Zgłoś administratorowi

Zobacz wszystko od:

Tomasz Pieńkowski

Więcej artykułów tego autora

Nowe wpisy

Otrzymasz informację o każdym nowym artykule który ukaże się na blogu.

Ostatnie komentarze

  • Berenice 21.10.2017 02:08
    I take pleasure in, cause I found just what I was looking for. You've ended my four day long hunt!

    Czytaj więcej...

     
  • irys 19.10.2017 10:34
    :-| :-* :oops: :D :lol: :-) ;-) 8) :-| :-* :oops: :sad: :cry: :o :-? :-x :eek: :zzz :P :roll: :sigh:

    Czytaj więcej...

     
  • Rafał 19.10.2017 10:09
    Zapraszamy na kursy. Działamy w całej Polsce. www.agentochrony.com

    Czytaj więcej...

     
  • zbój 16.10.2017 10:51
    Kandydatka - dodatkowo i jest to info z WPA : NIE MA określonego czasu / brak przepisów / by po ...

    Czytaj więcej...

     
  • zbój 16.10.2017 10:44
    Kandydatka - co 5 lat ale od daty WPISANIA na Listę Kwalifikowanych Pracowników Ochrony co nastąpi ...

    Czytaj więcej...