paragraf2

 

Ciąg dalszy historii z cyklu Kryminalista. Należy czytać po kolei.

Kryminalista

Kryminalista odc. 1.

Kryminalista odc. 2.

Kryminalista odc. 3.

Kryminalista odc. 4.

Kryminalista odc. 5.

Kryminalista odc. 6.

 

W sierpniu 2010 otrzymałem kilka pism.

Oddalenie zażalenia

1. Postanowienie prok. Marcina Darmochwala o nieuwzględnieniu zażalenia na postanowienie st. asp. Zbigniewa Michałka w przedmiocie uznania za dowód rzeczowy komputera mojej małżonki.

W postanowieniu tym prokurator bezczelnie skłamał, że komputer ten zabrano mnie, podczas, gdy faktycznie zabrano go mojej żonie. Czas (3 tygodnie) bezużytecznego przetrzymywania komputera prokurator był uprzejmy uzasadnić tym, że komputer podróżował z mojej miejscowości do Rudnika (miejsce prowadzenia dochodzenia) pocztą resortową, co uzasadnia taką zwłokę. Nie wnikam, jak ten transport miał wyglądać, ale odległość ok. 400 km to z powodzeniem można pokonać pieszo i nie wymaga to 3 tygodni, zaś zbędne przetrzymywanie cudzej własności jest niedopuszczalne z mocy prawa. Ponadto prokurator stwierdził, że transport pocztą resortową miał na celu uniknięcie możliwości uszkodzenia komputera. Ale kiedy (w późniejszym czasie, po jego oddaniu), zawiadomiłem go, że komputer jednak został uszkodzony, to wówczas w kwestii odpowiedzialności za ten fakt już się nie wypowiedział.
„Konieczność” poddania komputera (nadal prokurator twierdził, że mojego) badaniu uzasadnił tym, że przedstawiono mi zarzut (rzekomo w oparciu o zebrany materiał dowodowy). A więc to zarzut był powodem uznania komputera za dowód rzeczowy, a nie podejrzenie, że w nim można znaleźć informacje potrzebne do wyjaśnienia sprawy. Tak więc zachodzi uzasadnione podejrzenie, że właśnie w tym celu zarzut i przedstawiono, aby zobaczyć, co jest w komputerze (choć nadal nie wiem, dlaczego nie chcieli mojego komputera, tylko komputer małżonki). Natomiast w kwestii zasadności zabrania małżonce (nadal prokurator twierdzi, że zabrano go mnie), prokurator stwierdził, że została ona zbadana przez właściwy sąd i nie ma najmniejszych wątpliwości co do prawidłowości tej decyzji.

 

Zgoda na wydanie kserokopii akt i odpowiedź na zawiadomienie

2. Pismo od prok. Marcina Darmochwala z dnia 05.08.2010, w którym:
- wyraził on zgodę na wydanie mi kserokopii akt (w załączeniu było zarządzenie o wezwaniu do uzupełnienia braków, czyli do wniesienia opłaty)
- odpowiedział na zawiadomienie o podszywaniu się pode mnie zarówno w Internecie, jak i w rzekomym zażaleniu do sądu
Ale na to zawiadomienie odpowiedział w sposób inny, aniżeli przewiduje to kpk. Treść odpowiedzi:

„Nie będę z Panem wdawał się w polemikę na okoliczność, czy składa Pan zażalenie czy też nie i podszywania się kogoś pod Pana.
Dokonując analizy treści Pańskiego pisma z dnia 25.06.2010 r., które wpłynęło do tut. Prokuratury dnia 28.06.2010 r., zarówno prokurator jak i sąd uznali, iż jest to zażalenie, bo tak wynikało z treści pisma. Gdy w toku postępowania okaże się, że faktycznie ktoś się pod Pana podszywał, to podejmę stosowne kroki, ale jak jeszcze raz podkreślam, uczynię to dopiero po zakończeniu postępowania, gdyż w jednym postępowaniu nie można mieszać roli stron.”

No i tą odpowiedzią prokurator mnie rozbroił całkowicie. Mimo, iż w treści mojego pisma nie ma mowy o zażaleniu na postanowienie prokuratora (a co najwyżej na jego niewykonanie), ani też argumentów podważających jego legalność, to zarówno prokurator, jak i sąd uznał, że owo pismo jest zażaleniem na postanowienie. Dlaczego tak uznali? Bo tak im było wygodnie, o czym więcej w kolejnych odcinkach. Natomiast najbardziej istotny wątek w sprawie, jakim jest podszywanie się kogoś pode mnie będzie badany dopiero po zakończeniu postępowania i to tylko pod warunkiem, że taka okoliczność sama się okaże (bez jej badania) w toku postępowania.
Moja odpowiedź brzmiała:


„ … Otóż pismem z dnia 25.06.2010 zawiadomiłem Pana o popełnieniu kilku przestępstw i wniosłem o wszczęcie postępowania karnego w sprawie każdego z nich (osobno). Oczywiście nie miał Pan obowiązku wdawać się w polemikę ze mną o tym, czy te przestępstwa popełniono (i nie rozumiem, skąd sugestia, że ja tego od Pana oczekuję), ale miał Pan obowiązek niezwłocznie wydać postanowienia o wszczęciu lub odmowie wszczęcia każdego z tych postępowań, a następnie zawiadomić mnie o tym (art. 305 kpk). Tego Pan nie zrobił. W zamian za to po upływie kilku tygodni napisał Pan do mnie, że jednym z tych przestępstw zajmie się Pan jeśli w toku innego postępowania (przeciwko mnie), okaże się, że to przestępstwo zostało popełnione. I zaznacza Pan, że podejmie Pan stosowne kroki w tym kierunku dopiero po zakończeniu tego postępowania. Taka deklaracja mnie nie satysfakcjonuje, ponieważ mówi mi tylko, że może kiedyś Pan coś z tym zrobi, a tymczasem niech sprawca dobrze się bawi moim kosztem i psuje mi opinię (o ile wiem, profil z moimi danymi nadal istnieje na portalu nasza-klasa.pl i domyślam się, że jest używany), bo Pan nie zamierza mu przeszkadzać. Panie Prokuratorze, okoliczność podszywania się pode mnie sama się nie okaże w toku postępowania jeżeli Pan taką okoliczność zacznie badać dopiero po jego zakończeniu. W takim razie jeżeli mam to zrozumieć jako odmowę wszczęcia postępowania, to wolałbym (i mam do tego prawo) otrzymać postanowienie, bo wówczas mógłbym chociaż złożyć na nie zażalenie. Ponadto tłumaczenie, iż nie można mieszać roli stron w jednym postępowaniu jest co najmniej nie na miejscu, ponieważ każdy z moich wniosków dotyczył wszczęcia odrębnego postępowania (i żaden z nich nie dotyczył czynu, jaki mi się zarzuca), w którym byłbym tylko jedną stroną. Jeśli sugeruje Pan, iż jako osoba występująca w jednym postępowaniu w charakterze podejrzanego nie jestem uprawniony do występowania w innym postępowaniu w charakterze pokrzywdzonego, proszę mi podać podstawę prawną takiej sugestii i oczywiście wydać stosowne postanowienie. Natomiast jeżeli upiera się Pan, że podszywanie się pode mnie może wystąpić wyłącznie jako okoliczność w prowadzonym postępowaniu przeciwko mnie, to jest to okoliczność świadcząca na moją korzyść i ma Pan obowiązek ją zbadać (art. 4 kpk). I jednocześnie przypominam Panu, że na podstawie art. 42 ust.3 Konstytucji RP ma Pan obowiązek traktować mnie jak osobę niewinną, a wykluczając możliwość, że ktoś się pode mnie podszył i utrzymując, że nie należy tej możliwości brać pod uwagę w postępowaniu przeciwko mnie, tego obowiązku Pan nie spełnia. Posuwając się dalej nazwę to zatajeniem dowodu niewinności (art. 236 kk). No i nadal nic nie wiem o pozostałych postępowaniach, o wszczęcie których wnosiłem. Zaznaczam, że w dniu 31.07.2010 minął wyznaczony termin, w którym firma UPC miała mi przedstawić dokument, w którym wyrażam zgodę na posiadanie i przetwarzanie przez tę firmę moich danych osobowych, a żądany dokument nie został mi przedstawiony. Dlatego też w dniu 01.08.2010 aktualnym stał się mój wniosek o wszczęcie postępowania w sprawie nieuprawnionego posiadania i przetwarzania moich danych osobowych. Pozostałe wnioski oczywiście również są aktualne.
Ponadto nadal pozostają bez odpowiedzi dwa bardzo ważne i dręczące mnie pytania, jakie Panu zadałem tj:
- Dlaczego z treści formalnego zarzutu, jaki mi postawiono usunięto fragment, który miałby znaczyć, że nawoływałem do zabijania przede wszystkim funkcjonariuszy Służby Ochrony Metra, skoro z akt sprawy jasno wynika, że sprawca zarzucanego mi czynu zamieszczał na portalu nasza-klasa.pl treści nawołujące do zabijania mnie i moich koleżanek i kolegów z pracy?
- Jak długo mam czekać na zwrot komputera (oczywiście przy założeniu, że biegły stwierdzi, iż nie jest on przydatny w dalszym postępowaniu, bo takie założenie należy przyjąć)?”

 

Wezwanie do Prokuratury


3. Wezwanie do Prokuratury Rejonowej w Raciborzu. Zarówno jego forma, jak i termin były cokolwiek dziwne. A brzmiało to tak:

„W związku z zawartymi sugestiami w piśmie z dnia 17.08.2010 r., w których twierdzi Pan, iż pisma adresowane do tut. Prokuratury, w których figuruje Pański podpis zostały sporządzone przez inną osobę i że nie Pan je podpisał wzywam Pana do osobistego stawiennictwa do Prokuratury Rejonowej w Raciborzu ul. Bukowa 1, pokój … w dniu 24.08.2010 r. o godz. 12:00, celem wskazania przez Pana które dokumenty są fałszywe i nie przez Pana sporządzone. Dodatkowo podaję, iż nie jest możliwe przesłuchanie Pana w miejscu zamieszkania, albowiem konieczne jest okazanie znajdujących się w aktach szeregu dokumentów do których winien Pan się ustosunkować.”

No i powstał problem, ponieważ nie złożyłem do Prokuratury żadnego pisma datowanego na dzień 17.08.2010, jak zasugerował prokurator, a tym bardziej w żadnym piśmie nie sugerowałem, że nie jestem autorem jakiegokolwiek pisma opatrzonego moim podpisem kierowanego do Prokuratury Rejonowej w Raciborzu. Stwierdziłem jedynie (zgodnie z prawdą), że nie złożyłem do sądu zażalenia z dnia 28.06.2010, ale w tej sprawie prokurator już wyjaśnił, że to on w tym dniu przesłał do sądu moje pismo (które z nieznanych powodów uznał za zażalenie) z dnia 25.06.2010. No ale skoro prokurator przypisał mi autorstwo pisma do Prokuratury z dnia 17.08.2010, to faktycznie sprawa wymagała wyjaśnienia.
Drugi problem był taki, że wezwanie nadane w dniu 17.08.2010 otrzymałem dopiero w dniu 24.08.2010 o godzinie 10.30. A więc 1,5 godziny przed terminem stawienia się. Oczywiście 400 km w 1,5 godziny nie miałem szans zdążyć. Trzeba było ustalić inny termin. Ale żeby prokurator nie wpadł na pomysł, że się uchylam od obowiązku stawienia się w Prokuraturze i nie kazał Policji mnie doprowadzić, nie złożyłem w tej sprawie pisma, tylko zadzwoniłem do prokuratora i – już bez problemów – przez telefon uzgodniłem inny termin – 30.08.2010, na który sobie załatwiłem wolne w pracy.

 

Kserokopie akt

4. Po dokonaniu opłaty za wydanie kserokopii akt, otrzymałem kserokopie. A tam były dopiero kwiatki.

 

 

c.d.

Udostepnij post na:

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Zobacz wszystko od:

Tomasz Pieńkowski

Więcej artykułów tego autora

Nowe wpisy

Otrzymasz informację o każdym nowym artykule który ukaże się na blogu.

Ostatnie komentarze

  • Berenice 21.10.2017 02:08
    I take pleasure in, cause I found just what I was looking for. You've ended my four day long hunt!

    Czytaj więcej...

     
  • irys 19.10.2017 10:34
    :-| :-* :oops: :D :lol: :-) ;-) 8) :-| :-* :oops: :sad: :cry: :o :-? :-x :eek: :zzz :P :roll: :sigh:

    Czytaj więcej...

     
  • Rafał 19.10.2017 10:09
    Zapraszamy na kursy. Działamy w całej Polsce. www.agentochrony.com

    Czytaj więcej...

     
  • zbój 16.10.2017 10:51
    Kandydatka - dodatkowo i jest to info z WPA : NIE MA określonego czasu / brak przepisów / by po ...

    Czytaj więcej...

     
  • zbój 16.10.2017 10:44
    Kandydatka - co 5 lat ale od daty WPISANIA na Listę Kwalifikowanych Pracowników Ochrony co nastąpi ...

    Czytaj więcej...