vip3

Chyba nigdzie tak jak w pracy na stanowisku pracownik ochrony osobistej nie liczy się zaufanie osoby ochranianej do swojego bodyguarda. Nie powinno również zabraknąć harmonii między vipem a jego ochroną. W przeciwnym razie może dojść do zamieszania.

Ochrona Prezesa

Głośno zrobiło się ostatnio o ochronie osobistej Pana Prezesa Kaczyńskiego. Chciałbym jednak uciec jak najdalej od polityki a skupić się na samej kwestii bezpieczeństwa.

Wiadomą rzeczą jest, że do ochrony osobistej dobiera się tylko osoby zaufane i z polecenia. Mało tego taki kandydat na bodyguarda musi zostać zaakceptowany przez vipa. Tak też zrobiono w omawianym tutaj przypadku. Zatrudniono osoby, które spełniają oczekiwania Prezesa.
Kolejna sprawa to w jakim celu tworzy się taką ochronę. Zwykle są to dwa aspekty. Pierwszy to wykorzystanie bodyguarda jako lokaja do robienia zakupów, zawożenia dzieci do szkoły czy odwożenia koszul do pralni. Można także pochwalić się ochroną przed znajomymi.

Druga opcja to stworzenie ochrony na wypadek zagrożenia życia i zdrowia. To jest najwłaściwszy przypadek powołania ochrony, która z samej definicji ma być tarczą osłaniającą przed niebezpieczeństwem a nie samobieżnym wózkiem na zakupy.
Pan Prezes wypowiadał się publicznie, że wielokrotnie kierowano pod jego adresem groźby utraty życia a nawet dochodziło do incydentów. Nic dziwnego, że postanowiono taką ochronę zorganizować. Pytanie tylko czy jest ona zorganizowana?

Taktyka działań ochronnych

Na temat samej tylko ochrony osobistej napisano wiele książek. Patrząc z boku wielu osobom wydaje się, że wystarczy tylko wsiąść z vipem do samochodu, przejechać trasę z domu do pracy i wysiąść. Z punktu widzenia formacji ochronnej nie jest już tak różowo. Trzeba przed każdym przejazdem dokonywać rekonesansu trasy aby nie jechać w nieznane. Zaleca się tworzenie kolumny złożonej z minimum dwóch pojazdów w tym samochodu głównego jadącego z przodu i samochodu eskortującego jadącego tuż za nim. Ważne też jest rozlokowanie osób w pojazdach. Dla zachowania bezpieczeństwa osoba ochraniana powinna siedzieć na tylnej kanapie. Tutaj niestety jeśli chodzi o osobę Pana Prezesa Kaczyńskiego nie jest to praktykowane. Zauważyć można także złe przemieszczanie się szyku ochronnego. Chodzi głównie o poruszanie się ochrony wraz z Prezesem w tłumie.

Były oficer Biura Ochrony Rządu, Jarosław Kaczyński (zbieżność nazwisk przypadkowa), w swojej książce pod tytułem „Taktyka działań ochronnych” szczegółowo wyjaśnia czym jest szyk ochronny i jak powinien zostać zorganizowany: „Szyk ochronny to sposób ustawienia agentów ochrony bezpośredniej w stosunku do osoby ochranianej oraz nawzajem względem siebie.” Dalej autor odnosi się do kwestii rozstawienia ochrony: „Każdy agent poruszający się w szyku ochronnym powinien mieć w polu widzenia 75-90% obszaru obserwacji (w zależności od tego, ilu agentów liczy zespół. Obszar (strefa) obserwacji każdego agenta zachodzi lekko na strefy innych członków sekcji, by zabezpieczyć 360-stopniowy obszar wokół osoby ochranianej”.

taktyka

Źródło: Jarosław Kaczyński, Taktyka działań ochronnych, Gdańsk 2009, str. 60.

Sposób poruszania takiego szyku i miejsce w nim poszczególnych osób nie jest bez znaczenia. Jednym słowem wszystko musi grać jak w orkiestrze. W ochronie Pana Prezesa nie widać jednak taktyki.
Być może jest to spowodowane tym, że formacje ochroniajającą tworzą byli żołnierze Gromu, którzy jednak szkoleni byli do działań ofensywnych. Być może zabrakło doświadczania w ochronie osobistej która nie polega na wchodzeniu do pomieszczeń razem z drzwiami a bardziej ma to być zorganizowana żywa tarcza chroniąca przed ewentualnym niebezpieczeństwem. Tarcza której zadaniem jest osłonić vipa i oddalić się się z nim jak najdalej w kierunku przeciwnym do zagrożenia.

Udostepnij post na:

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze   

0 #3 olo 2017-04-02 12:38
może w kolejnym Uchu coś wypłynie he he
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #2 Mirosław.Podgórski 2017-03-28 19:38
Cytuję olo:
Można prosić o przykłady tych incydentów ? A grozby utraty życia, to często słychać w wielu miejscach po spożyciu /a nawet bez spożycia/ czyli każdy mówi co chce.

Pan Prezes ma wiedzę w tym zakresie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #1 olo 2017-03-28 19:10
Można prosić o przykłady tych incydentów ? A grozby utraty życia, to często słychać w wielu miejscach po spożyciu /a nawet bez spożycia/ czyli każdy mówi co chce.
Cytować | Zgłoś administratorowi

Zobacz wszystko od:

Mirosław Podgórski

Więcej artykułów tego autora

Nowe wpisy

Otrzymasz informację o każdym nowym artykule który ukaże się na blogu.

Ostatnie komentarze

  • mbbhgyt 23.06.2017 10:11
    Skreślany z Listy KPO, nie tracisz papierów dotyczących kwalifikacji, po uzyskaniu dokumentu od lekarza ...

    Czytaj więcej...

     
  • XXL 22.06.2017 09:29
    Kiedyś można było zawiesić licencję a teraz jesteś skreślony z listy i tracisz wszystko.

    Czytaj więcej...

     
  • Maxi 22.06.2017 00:07
    A czy ktoś wie czy w momencie gdy kończą mi się badania lekarskie, a nie robię nowych bo na razie nie ...

    Czytaj więcej...

     
  • next 17.06.2017 21:00
    tak sol podziękował pracownikom ochrony, mam nadzieje że to co powiedział wczoraj minister się spełni ...

    Czytaj więcej...

     
  • stop 15.06.2017 10:50
    Na jakiej podstawie tak sądzisz z tymi dodatkami i przeciwwskazaniami na broń bo ogólnie, to rozumiem ...

    Czytaj więcej...