przestepca

W dniu 12.09.2015 roku w Pilskim klubie "Barka" doszło do pobicia jednego z klientów przez ochroniarza, wielu z was powie nic nadzwyczajnego, często się zdarza. Tym razem jest inaczej bo jako członek Polskiego Stowarzyszenia Pracowników Ochrony postanowiłem się sprawie przyjrzeć głębiej.
To co ustaliłem i jakie z tego płyną wnioski dla pracowników ochrony przedstawiam poniżej.

Przebieg zdarzenia.

Według doniesień prasowych:

Ochroniarz pobił 20-latka. Chłopak walczy o życie

POBICIE NA IMPREZIE 20-latek walczy o życie. Skatował go ochroniarz

Pobity przez ochroniarza 20-latek walczy o życie

Piła: pobicie na Barce

 impreza była zamkniętą imprezą urodzinową gdzie były świętowane trzy osiemnastki.
Pobity dwudziestolatek pod wpływem alkoholu zaczął zaczepiać inne osoby bawiące się na imprezie, w jaki sposób nie jest nigdzie podane, lecz musiało zajść to daleko bo młodego człowieka wyprowadził z klubu ochroniarz, na zewnątrz doszło do szarpaniny w wyniku której tenże ochroniarz uderzył co najmniej dwukrotnie poszkodowanego w głowę ten upadł na twarde podłoże doznając kolejnych obrażeń.
Poszkodowanego pogotowie zabrało na SOR miejscowego szpitala w stanie zagrożenia życia, natomiast ochroniarz kilka godzin później został zatrzymany przez policje ( zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania).

Moje pierwsze działania w tej sprawie.

Ponieważ kiedyś trzeba zacząć działać w obronie dobrego imienia pracowników ochrony postanowiłem zacząć od tej sprawy. Wystosowałem pismo do Prokuratury Rejonowej w Pile, Komendy Miejskiej Policji w Pile, klubu "Barka" i adwokata pokrzywdzonego pisma w sprawie udzielenia dokładniejszych informacji o tym zdarzeniu jak i o tym czy Dawid Z. (ochroniarz) posiadał wpis na listę kwalifikowanych pracowników ochrony, czy był zatrudniony w klubie czy w wynajętym, podmiocie świadczącym usługi i czy podmiot zatrudniający go posiada w dniu zajścia ważną koncesje na prowadzenie działalności w zakresie ochrony osób i mienia.
Minęły 2 tygodnie, a odpowiedzi nie widać. Postanowiłem zasięgnąć języka czy pisma dotarły, czy zostały odczytane i czy w/w mają zamiar mi dać jakąkolwiek odpowiedź.

Rozmowa z pracownica "Barki".

Pierwszy telefon wykonałem w miejsce gdzie doszło do zdarzenia czyli do klubu "Barka", w rozmowie z pracownicą klubu dowiedziałem się, że Dawid Z. był zatrudniony w klubie jako pracownik porządkowy i, że menadżerka mi da odpowiedź na moje pismo na piśmie.
Tylko tyle albo, aż tyle.

Telefon do Komendy Miejskiej.

Po wykonaniu pierwszego telefonu na centrale zostałem przekierowany do zespołu dochodzeniowego gdzie połączono mnie z Panem zajmującym się tą sprawą. Rozmowa była krótka od policjanta usłyszałem, że musi skonsultować z prokuratorem czy i co może mi odpowiedzieć. Podziękowałem za rozmowę i postanowiłem zadzwonić do

Prokuratury Rejonowej w Pile.

Najpierw rozmowa z miłą Panią – tak , mili ludzie tez pracują w tej instytucji.- przekierowanie do prokuratora, szybie wyjaśnienie kim jestem - choć do końca było jasne, że nie jestem traktowany poważnie – i przejście do meritum sprawy, oczekiwał telefonu, poinformował mnie że musi się zastanowić ile może ujawnić naszemu Stowarzyszeniu, gdyż nie jesteśmy stroną w sprawie. Przybliżyłem Panu prokuratorowi problematykę ustaw tyczących się ochrony i zawiłość tematu gdyż wydawało mi się ze nie jest biegły w tym temacie – w końcu ma na głowie sporo roboty więc nie ma obowiązku znać specyfiki naszej sytuacji prawnej jako pracowników ochrony.
Oczywiście zapewnienie iż otrzymamy odpowiedź na pismo.

Mecenas reprezentujący pokrzywdzonego.

Wydawało mi się, że to bezie najtrudniejsza rozmowa ponieważ adwokat podejdzie do mnie jak do wroga.
Jeden telefon – brak czasu.
Kolejne chyba ze cztery – to samo.
Ostatecznie dodzwoniłem się i zaskoczenie. Mecenas oczekiwał telefonu i był przygotowany do rozmowy profesjonalnie, widział kim jestem i czym jest Stowarzyszenie reprezentowane w tej rozmowie przez moją osobę, choć tak samo jak prokurator zarzucił mi to, że tak do końca nie wie czy nie jestem kimś podstawionym.
Wyszło tak jak w każdej innej rozmowie że zostałem spławiony cho0c mecenas miał najwięcej taktu i podsunął mi informacje odnośnie tego, że menadżerka klubu w jednym z wywiadów stwierdziła, że " ten pracownik ochrony był wynajęty" - w moim prostym rozumowaniu wywnioskowałem, że z jakiejś Agencji Ochrony, lecz nie udało mi się tej informacji zweryfikować gdyż nie znalazłem rzeczonego wywiadu.

Odpowiedzi pisemne.

Właściwie tylko jedna od prokuratora, z odmową udzielenia informacji ze względu na to ze nie jesteśmy stroną. Z pełnym uzasadnieniem dlaczego tak a nie inaczej, czyli to czego się spodziewałem.

Moje błędy i wnioski.

Przyznać muszę się do winy, że nie dowiedziałem się czy impreza ta nie była zgłoszona jako Impreza Masowa, moja wina.
Drugim błędem było szkolenie telefoniczne prokuratora z przepisów prawa co jak sądzę wpłynęło na stosunek tego Pana do mojej osoby.

Wnioski jakie mi się nasuwają to kwestia tego czy ochroniarz zawsze jest pracownikiem ochrony? Z ustaleń wynika, że wystarczy dać inna umowę i już nie trzeba posiadać stosownej koncesji.

Kolejnym jest kwestia tego by stowarzyszenie było traktowane poważnie to kwestia występowania jako strona w obronie dobrego imienia pracownika ochrony.

Udostepnij post na:

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze   

+2 #10 Paweł Bilko 2015-11-27 14:55
To nie jest niemożliwe, regularnie interweniujemy w MSWiA. Czasami się z nami zgodzą, a czasami nie. Zasadniczą różnica jest to jak odbierane jest takie pismo jeśli pisze je Paweł Bilko - Pracownik Ochrony, a jak pisze Paweł Bilko - członek Polskiego Stowarzyszenia Pracowników Ochrony, które z takich pism ma większe szanse na to, że ktokolwiek je przeczyta ze zrozumieniem?
Cytować | Zgłoś administratorowi
+2 #9 czytelnik 2015-11-26 22:25
Może napisać do ministerstwa petycję z podpisami pracowników ochrony o rozpatrzenie projektu ustawy? Pewnie nic to nie da bo to jest wchodzenie im na ambicję. Oni wiedzą lepiej podobnie jak koordynatorzy którzy zza biurka mówią Ci, że nic nie robisz.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+1 #8 senex 2015-11-26 14:39
Cytuję Hubert Kwintal:

Ja tam mam wiele pomysłów. O niektórych już wspominałem w komentarzach, innymi chętnie się podzielę.

Zakładaj tematy na forum, dziel się pomysłami.Zawsze możemy podyskutować.
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #7 Paweł Bilko 2015-11-26 11:11
Samo zebranie i wysłanie nic nie da. Trzeba zebrać, opracować i ministerstwu podsunąć gotowca.
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #6 Hubert Kwintal 2015-11-26 09:24
A no warto. Tylko jak? Zwołać ogólnopolski zlot POF? Czy tu, w komentarzach rzucić kilka pomysłów? A może na forum (gdzie można pisać dluższe posty, co bywa o wiele wygodniejsze)? Albo na fb?
Ja tam mam wiele pomysłów. O niektórych już wspominałem w komentarzach, innymi chętnie się podzielę. A jak już zbierzemy te najbardziej sensowne to można przesłać do ministerstwa.
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #5 Paweł Bilko 2015-11-26 09:10
Warto przedyskutować temat i napisać odpowiedni projekt do zmiany zapisów ustawy.
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #4 senex 2015-11-26 08:38
Gdybym ja jako kwalifikowany pracownik ochrony chciał zatrudnić się do ochrony jakiejś dyskoteki bez pośrednika to jak przypuszczam powinienem mieć koncesję. Gdyby wpis na listę umożliwiał prowadzenie takiej jednoosobowej koncesjonowanej działalności, być może uprosiło by to wiele spraw. Niestety koncesja kosztuje. Zbyt wiele.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+1 #3 Hubert Kwintal 2015-11-26 07:02
Czyli wracamy do korzeni - Ustawa regulująca nasz zawód była pisana dawno temu. Czasy się zmieniły. Oczekiwania klientów i samych ochroniarzy się zmieniły i należałoby przygotować nowy projekt rozwiązań prawnych związanych z ochroną osób i mienia.
Bądźmy szczerzy - dzieciaki organizujące sobie osiemnastki rzadko dysponują funduszami na to by zapłacić Agencji Ochrony. Taniej wychodzi zatrudnić ochroniarza bez pośrednika, jakim jest Agencja, a co za tym idzie, bez "prowizji". Sam odrzucałem propozycje pilnowania studniówek czy innych, "szkolnych" imprez, bo temat jest śliski.
Ale lekarz nie musi być "zrzeszony" w szpitalu, żeby prowadzić praktykę. Mechanik nie musi należeć do Agencji Mechanicznej, żeby naprawiać samochody. Nie wszystkie fuchy, jakie trafiają się ochroniarzom wymagają pośrednika jakim jest Agencja Ochrony. Ten temat warto chyba przemyśleć.
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #2 Paweł Bilko 2015-11-25 21:36
Pytanie czy tak powinno być rzeczywiście? Czy przepisów nie należało by doprecyzować tak by ochroniarze nie dzielili się na pracowników ochrony i nie pracowników ochrony?
Cytować | Zgłoś administratorowi
+1 #1 senex 2015-11-25 15:02
Pracownik porządkowy zatrudniony przez klub nie spełnia ustawowej definicji pracownika ochrony zawartej w ustawie.
Cytować | Zgłoś administratorowi

Zobacz wszystko od:

Paweł Bilko

Nowe wpisy

Otrzymasz informację o każdym nowym artykule który ukaże się na blogu.

Ostatnie komentarze

  • mbbhgyt 23.06.2017 10:11
    Skreślany z Listy KPO, nie tracisz papierów dotyczących kwalifikacji, po uzyskaniu dokumentu od lekarza ...

    Czytaj więcej...

     
  • XXL 22.06.2017 09:29
    Kiedyś można było zawiesić licencję a teraz jesteś skreślony z listy i tracisz wszystko.

    Czytaj więcej...

     
  • Maxi 22.06.2017 00:07
    A czy ktoś wie czy w momencie gdy kończą mi się badania lekarskie, a nie robię nowych bo na razie nie ...

    Czytaj więcej...

     
  • next 17.06.2017 21:00
    tak sol podziękował pracownikom ochrony, mam nadzieje że to co powiedział wczoraj minister się spełni ...

    Czytaj więcej...

     
  • stop 15.06.2017 10:50
    Na jakiej podstawie tak sądzisz z tymi dodatkami i przeciwwskazaniami na broń bo ogólnie, to rozumiem ...

    Czytaj więcej...